Witamy wszystkich odwiedzających serwis internetowy Polskiego Stowarzyszenia Tenisowego Lekarzy!
Uruchomiliśmy właśnie nowy dział na stronie: "Z ŻYCIA PSTL". Będziemy tu informować Was o istotnych wydarzeniach z życia naszego Stowarzyszenia.
W dziale AKTUALNOŚCI prezentujemy wyniki XIX MPL w Tenisie Ziemnym w Poznaniu. Zapraszamy do lektury.
KOMUNIKAT
Bardzo proszę o uregulowanie składek członkowskich za 2009 rok. Znaczna część osób obecnych na turnieju w Pabianicach dokonała wpłaty. Podaję numer konta dla osób, które jeszcze nie zdążyły wpłacić. Lepiej uregulować w bieżącym roku niż wejść z długami w następny rok. Na najbliższym turnieju będą pobierane składki zaległe (2008) oraz bieżące. Składka członkowska wynosi 100 zł. Dla osób powyżej 65 roku życia i emerytów 50 zł.
Krzysztof Migała
Numer konta:
Polskie Stowarzyszenie Tenisowe Lekarzy
94 1240 1082 1111 0010 0544 2329
Sukcesy Polaków podczas 38 Mistrzostw Świata Lekarzy w Tenisie, 6-13 września 2008, Umag (Chorwacja) :
I)Medale złote
1) indywidualnie
Edyta Kowalska (Gdańsk)- panie 40+
Bożenna Kędzierska (Pułtusk)- panie 55+
Marcin Krywiak (Wrocław)- męźczyźni open
2) w grach podwójnych i mieszanych
Agnieszka Widziszowska (Gliwice) i Kinga Bagyi (Węgry)- debel pań open
Marcin Krywiak (Wrocław) i Wojciech Pietrzak (Łowicz) - debel mężczyzn open
Agnieszka Widziszowska (Gliwice) i Marcin Krywiak (Wrocław)- mikst open
II) Medale srebrne
1)w grach podwójnych i mieszanych
Bożenna Kędzierska (Pułtusk) i Laura Tataborelli (Włochy)- debel pań 55+
III) Medale brązowe
1)indywidualnie
Agnieszka Widziszowska (Gliwice)- panie open
Wojciech Pietrzak (Łowicz)- mężczyźni 45+
2)w grach podwójnych i mieszanych
Anna Balicka (Piotrków Trybunalski) i Joanna Szafranek (Chełm)- debel pań open
Edyta Kowalska (Gdańsk) i Zvezdana Vujeva (Chorwacja)- debel pań open
Romuald Czerwiński (Gdańsk) i Sławomir Stawicki (Warszawa)- debel mężczyzn 45+
Zbigniew Cieślak (Inowrocław) i Marek Iwaszko -debel mężczyzn 55+
Edyta Kowalska (Gdańsk) i Wojciech Pietrzak (Łowicz)- mikst 40+/45+
IV)Zwycięzcy turnieju pocieszenia
1) indywidualnie
Aleksander Skop (Toruń)- mężczyźni 40+
V)Reprezentacja Polski w Pucharze Narodów
- porażka w półfinale z drużyną Niemiec 1/2
Marcin Krywiak (Wrocław), Klaudiusz Ciepliński (Płock), Ryszard Koczorowki (Poznań), Zbigniew Cieślak (Inowrocław),Wojciech Pietrzak (Łowicz), Sławomir Stawicki (Warszawa), Mariusz Polikowski (Brzeg)
Kto pilnie śledzi Australian Open chyba zauważył, że sędziną główną jest Gabriela Załoga - córka naszego już niestety nieżyjącego kolegi. Pilnie obserwuję karierę sędziowską Gabrysi, niezwykle skromnej i mądrej osoby. Znam ją od małego dziecka, a nawet wcześniej, ponieważ urodziła się na moim dyżurze. Życzymy jej udanych decyzji sędziowskich podczas turnieju.
Krzysztof Migała
Wyjechałem z Pabianic z jednej strony z radością że turniej został jak zwykle zorganizowany na wysokim poziomie sportowo–towarzyskim a jednocześnie z żalem, z którym nie mogę pogodzić się do chwili obecnej.
Dwaj nasi koledzy nie uczestniczyli w turnieju. Niezwykle skromni, bardzo lubiani przez wszystkich. Adam Jakubowski i Jerzy Sobel. Adaś miał problemy z sercem. Obecnie jest wszystko OK. Był współorganizatorem turnieju, aktywnie udzielał się poza kortem podczas zawodów. Przyznał się, że już zaczął spokojnie odbijać piłkę. Mam nadzieję że wystartuje w następnym turnieju i chociaż gramy w jednej grupie szczerze życzę Adamowi, żeby tę grupę wygrał. Jesteśmy w stałym kontakcie mailowym. Adaś jak zwykle skrupulatnie opracował listę rankingową, która ukaże się po jego powrocie z obozu z Wisły.
A co z Jurkiem? Nie wiem. Chociaż wiem. Nie wyobrażam sobie, żebyś Jurku nie uczestniczył w następnym turnieju. Jurek nie opuścił żadnego turnieju, aż do Pabianic. Musisz być z nami. Musi być Dorota. Nie musisz grać, ale bądź obecny. Sam wiesz ilu masz tu przyjaciół. Przyjaźń i wiara czyni cuda. Jurek - w takim razie spotykamy się na Mistrzostwach w Stalowej Woli 29.02-2.03.08. Jurek, nie zapomnę Twojej wspaniałej gry deblowej na Mistrzostwach Świata na Malcie. To twoja zasługa partnerze, że mogłem zdobyć puchar i chyba jeszcze niejeden puchar i medal przywieziesz do domu.
Krzysztof Migała

Nasi koledzy ujawniają mnóstwo talentów poza sportowych. Najlepszym przykładem jest Zbigniew Jabłoński czołowy tenisista w swojej grupie wiekowej, uczestnik Mistrzostw Świata w Gdyni na Malcie i w San Diego Zbigniew (komandor) Jabłoński napisał ostatnio książkę "Notatnik Głupiego Palanta" obrazki z życia ( wojsko-seks-medycyna) Wydawnictwo FINNA Gdańsk 2007 str.362, 36 kolorowych zdjęć. Opowieść o czasach PRL z perspektywy bieżącej.
Bohaterem jest lekarz chirurg z Marynarki Wojennej, jego żona farmaceutka oraz syn pseudofan piłkarzy Arki Gdynia. Akcja toczy się na Półwyspie Helskim, Gdyni, okręcie wojennym oraz misjach pokojowych ONZ. Soczysty, męski język wzbudza pozytywne emocje u mężczyzn częściej oburzenie kobiet choć bywają reakcje odwrotne. Na uroczystej promocji w Gdyni (tzw. "wodowanie" na "Darze Pomorza" w listopadzie (24.11) w Gdyni przybyło około 200 osób, co spowodowało brak miejsc siedzących dla części czytelników. Wśród gości byli admirałowie z MW. i wiele znanych osobistości Trójmiasta. Fragmenty książki czytała znana gdyńska aktorka Urszula Kowalska a szanty śpiewał guru tego rodzaju pieśni Grzegorz Tyszkiewicz ( z gitarą) w towarzystwie solisty-skrzypka Teatru Muzycznego Leszka Boliboka. Całość prowadziła gwiazda byłej TV Gdynia red Benita Cempel.
Książkę można kupić w dużych księgarniach oraz w internecie w firmie L&L w Gdańsku. Wystarczy w wyszukiwarkach wpisać nazwę firmy lub tytuł książki i szukać w dziale Nowości.
Gratulujemy. Życzymy dobrej sprzedaży i czekamy na następną literacką pozycję.
Krzysztof Migała
Sprawozdanie z Mistrzostw Świata z San Diego 2007
Właśnie otrzymałem oficjalne wyniki z Mistrzostw Świata z San Diego. I to jednak prawda. Niebywałe!!!. Skromna ilościowo reprezentacja Polski( 11osób) zdobyła worek medali. Liczyliśmy jak zwykle na nasze "złotka" Agnieszkę Widziszowską oraz Bożenkę Kędzierską a tu nam wyrosło nowe złotko Ania Sabok-Rzepka. Pojechała pierwszy raz na mistrzostwa po naukę a wraca jak profesor ze złotem. Brawo Ania. Agnieszka i Bożenka swoje rywalki jak zwykle przeszły niczym walec. Chociaż walec to atrybut męskości bardziej może pasuje "wymiotły" z kortu swoje przeciwniczki. Jednak nie ma co spierać się o atrybuty reprezentują one silny męski tenis i nie jeden dobry tenisista nie dałby rady naszym koleżankom. Agnieszka na deser dorzuciła jeszcze złoto w debla w parze z białą Amerykanką Williams.
Osobistą ogromną satysfakcję sprawiły mi sukcesy jakie odniosły męskie deble. Przed wyjazdem do San Diego rozmawiałem z Wojtkiem Pietrzakiem i uważałem że z Markiem Pudełko stworzą mistrzowską parę. I tak się stało. Świetne przygotowanie Marka do turnieju jego siła gry i technika w połączeniu z mrówczą pracowitością i niebywałą szybkością Wojtka musiało zaowocować zdobyciem mistrzowskiego złota. Marek dorzucił jeszcze srebro a Wojtek brąz w singlu.
Złoto w deblu w kategorii open zdobyli Michał Jędrzejewski razem z Marcinem Krywiakiem. Wspaniała mistrzowska para. Razem w przeszłości grali wyczynowo w tenisa. Ta wspólna umiejętność czytania gry przeciwnika, ustawianie się na korcie plus technika sprawiają że grę tej pary można oglądać z wielką przyjemnością. Swój deblowy talent Marcin poparł zdobywając srebrny medal w parze zgadnijcie z Kim?.. oczywiście z Agnieszką Widziszowską. Do kolekcji dołożył jeszcze brązowy medal w kategorii open. Super Marcin. Ale to nie koniec zdobyczy tenisowych. Boguś Rataj znalazł Czecha o swojsko brzmiącym nazwisku Spicka (ginekolog?) i zdobył srebrny medal w debla w kategorii 45+.
Reprezentacja w Pucharze Narodów w składzie: Michał Jędrzejewski, Marcin Krywiak, Józef Szafranek, Wojciech Pietrzak, Bogusław Rataj po rozgromieniu reprezentacji Japonii poniosła po wyrównanej grze porażkę z późniejszym triumfatorem reprezentacją Stanów Zjednoczonych.
Podczas sesji naukowej zorganizowanej w trakcie mistrzostw swoją pracę pod tytułem "Serce w literaturze i medycynie" przedstawił Zbigniew Jabłoński. Ciekawy temat pracy spotkał się z dużym zainteresowaniem uczestników turnieju oraz miejscowej Polonii. Chociaż jeden z Japończyków stwierdził że u nich w Japonii obiektem miłości nie jest serce a wątroba? Myślę że w San Diego dla każdego najwięcej miejsca w sercu było dla tenisa i w tych dniach największą miłością dla wszystkich był tenis.
Sukces i jeszcze raz sukces w San Diego było nas mało a medali dużo. Czy jak za rok pojedziemy do Chorwacji to będzie również tak wspaniale. Tenisowa mapa świata jest coraz bliżej Polski może Ulm okaże się największym sukcesem naszej reprezentacji. Serdecznie namawiam do wyjazdu na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata do Chorwacji.
I jeszcze jedna przyjemna wiadomość. Agnieszka Widziszowska do Ameryki zabrała dwie torby. Jedną ze sprzętem sportowym a drugą z książkami. Uczyła się do egzaminu specjalizacyjnego. W San Diego na piątkę zdała egzamin sportowy a w kraju na piątkę egzamin specjalizacyjny z laryngologii. Serdeczne gratulacje.
Na koniec humor sportowy:
-Panie Władku od dzisiaj nie może pan korzystać z pływalni
-Ale dlaczego?
-Bo pan sika do basenu
-Przecież wszyscy to robią
-Ale pan z trampoliny
Krzysztof Migała
Pragniemy złożyć gratulacje dla dr hab. med. Grzegorza Przybylskiego za obronę pracy habilitacyjnej. Życzymy dalszych sukcesów naukowych oraz sportowych. Na kortach Grzegorz jest tenisowym profesorem (Mistrz Świata z Malty 2006).
W dniach 6-10.06.2007 odbyły się XVII Mistrzostwa Polski Lekarzy w Tenisie Ziemnym w Olsztynie. Mistrzostwa jedyne w sobie, do udziału w których nie trzeba było nikogo namawiać. Wszyscy mieliśmy w pamięci pierwsze mistrzowskie turnieje rozegrane w Olsztynie przed kilkunastu laty. Większość uczestników wspominała z nostalgią, jak garstka miłośników tenisa próbowała swych sił na kortach.
Tutaj zrodziła się genialna myśl dr Zbigniewa Frenszkowskiego o powołaniu do życia Polskiego Stowarzyszenia Tenisowego Lekarzy. Jak przystało na spotkanie po wielu latach w Olsztynie Zbyszek Frenszkowski zorganizował turniej perfekcyjnie. Podczas wspólnej kolacji zostały wręczone upominki ufundowane przez Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Tenisowego Lekarzy kolegom, którzy uczestniczyli w I Mistrzostwach Polski. Nie zapomniano również o osobach, które towarzyszyły od wielu lat tenisistom na turniejach organizowanych w całej Polsce. Żony i mężowie ,którzy bezpośrednio nie brali udziału w turniejach, a od wielu lat wspierali duchowo swoje "połowy" zostali uhonorowani pięknymi statuetkami. Wspomnieniom nie było końca, niektórzy pamiętali dokładnie wyniki poszczególnych spotkań z przed laty, a nawet niektóre zagrania. Ale jak będzie obecnie? Jakie będą wyniki czy starzy mistrzowie obronią pozycje czy pojawią się nowe twarze w tenisie lekarskim?
Ruszyła poza kortowa giełda, na której oceniano możliwości poszczególnych graczy do zdobycia tytułu. Pierwsza runda i sypnęło niespodziankami. Wielokrotni mistrzowie pożegnali się z turniejem. Chwilowa niedyspozycja, spadek formy, a może złe przygotowanie do turnieju. Nic bardziej mylnego, przegrywali również z byłymi Mistrzami lub finalistami turniejów ogólnopolskich. Krótko mówiąc przyszło "nowe" po "staremu" .Wszyscy uczestnicy wykazali się wspaniałą kondycją. Graliśmy w upale ponad 30 stopniowym. Wspaniała technika tenisowa poszczególnych kolegów wprawiała w zachwyt zgromadzoną publiczność. Należymy przecież do ścisłej światowej czołówki tenisa lekarskiego.
Klasą dla siebie byli zwycięzcy gry singlowej i deblowej Agnieszka Widziszowska i Wojtek Pietrzak, ale i pozostali finaliści wykazali się wspaniałymi umiejętnościami gry w tenisa. Forma mistrzów przed mistrzostwami świata w San Diego napawa optymizmem.
Krzysztof Migała
Prezes PSTL